poniedziałek, 13 marca 2017

Topienie Marzanny, czyli czy ja czegoś nie wiem?

Idzie wiosna, lody na rzece i jeziorach puszczają i jak Polska długa i szeroka mieszkańcy szykują się do topienia Marzanny.
A może nie, może ten stary zwyczaj już w Polsce zanika?

By Marta Malina Moraczewska - Praca własna, CC BY-SA 4.0
Kilka lat temu, rozmawiając z mężem przy obiedzie wspominaliśmy dawne, szkolne czasy. Właśnie zbliżał się pierwszy dzień wiosny i z rozbawieniem komentowaliśmy, jak w piwnicy u moich rodziców przygotowywaliśmy kukłę Marzanny. Okazało się, że w klasie mojej córki nikt nie słyszał o ceremonii topienia Marzanny!

Sądzę że warto przypomnieć czytelnikom bloga, że kukłę Marzanny, słowiańskiej bogini symbolizującej śmierć, palono lub topiono by przywołać wiosnę.
Kukłę wykonywano ze słomy i owijano białym płótnem. W zależności od regionu, malowano jej twarz, ozdabiano wstążkami i koralami.
Orszak niosący Marzannę obchodził wszystkie domy we wsi, podpalał ją i wrzucał do wody.
Ważne było, by w drodze powrotnej nie oglądać się za siebie, bo to mogło spowodować chorobę czy inne nieszczęście.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz