Przejdź do głównej zawartości

Łatwa do wykonania domowa nalewka z aronii - część 1

Po pierwszym dniu od nastawienia
W ubiegłym roku po raz pierwszy w życiu zrobiłam nalewkę z aronii. Ponieważ trunek wyszedł znakomicie - podaję sposób bo wszak sezon na aronię - teraz jest dojrzała i doskonale nadaje się na nalewkę. 

Przepis na nalewkę z aronii jest bardzo prosty.
Dziękuję mojej znajomej, Pani Stasi, która jak sama mówi "nie ma czasu na skomplikowane i wymyślne receptury" dlatego jej nalewka z aronii jest łatwa do wykonania.

A co do samej nalewki - jest nie tylko smaczna, ale i zdrowa. Na pewno pomoże nam w leczeniu nadciśnienia i  na kłopoty z żołądkiem, pod warunkiem że przyjmować ją będziemy z umiarem :)

Większość ludzi  uważa, że aronia na nalewkę powinna być lekko przemrożona, ale Pani Stasia twierdzi, że nie ma czasu na zabawę. Dla tych którzy obawiają się zbyt cierpkiego smaku, proponuję przemrożenie aronii w zamrażalniku. Ja tego nie zrobiłam i nie żałuję 😁

Składniki (na jedną butelkę wódki).
0,5 kg dojrzałych owoców aronii,
0,5 l wódki,
350 gram cukru,
laska wanilii (Pani Stasia przykłada znaczenie do tego, aby była to właśnie laska wanilii a nie jak robią niektórzy - cukier waniliowy),
6 goździków.

Sposób wykonania.
Umyte owoce aronii wkładamy do dużego słoja dodając przeciętą na pół laskę wanilii i goździki.
Zasypujemy to cukrem, zakręcamy słoik i odstawiamy słońce na dwa dni.
W tym czasie kilka razy dziennie potrząsamy słojem. Po dwóch 2 dniach wlewamy wódkę i ponownie zamykamy słój.
Nalewka z aronii powinna stać na słonecznym parapecie przez około 2 tygodnie. Raz dziennie ponownie potrząsamy słoikiem.
Gotową nalewkę przecedzamy, przelewamy do butelek i odstawiamy na pół roku do chłodnej i ciemnej komórki (piwnicy).

Zajrzyjcie na bloga za kilka dni, pojawi się część druga moich zmagań z nalewką z aronii.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W czym jesteś lepszy (lepsza) że traktujesz mnie z góry?

To nie będzie tekst polityczny, chociaż z pewnością dotyczy ludzi uważających się za "lepszy sort". Ale wszystko przemija i ta partia jak każda inna, która miała swoje pięć minut odejdzie w niełasce.

O czym będzie dzisiaj? - o ludziach, którzy traktują Nas protekcjonalnie, z poczuciem wyższości.

Najczęściej są to "ludzie sukcesu". W swoim mniemaniu oczywiście. Nie odkryli co prawda leku na raka, nie uratowali życia wielu ludziom podczas akcji ratowniczej, nie napisali książki, która przyniosła Nobla ale...
No właśnie. Co osiągnęli?

Partia dała takiemu jedynkę na liście i został po wyborach ministrem. Mimo, że wcześniej z trudem skończył studia - jest w swojej dziedzinie najmądrzejszy. 

Albo prezenterka pogody
Jej umiejętność to zapamiętanie tekstu, opanowanie i koordynacja ruchów, dobry makijaż i dar od rodziców w postaci urody (poprawionej czasem u chirurga plastycznego). 
Kiedy wejdzie do sklepu potrafi zachować się jak królowa, protekcjonalnie traktując pracujących t…

Tipsy u 15-latki

Dzisiaj, kiedy wychodziłam na zakupy rozpadał się deszcz. Dlatego, zamiast piechotą postanowiłam podjechać te 3 przystanki autobusem.  
Razem ze mną wsiadła młoda dziewczyna z teczką. Ładniutka, skromnie ubrana, wyglądała może na 13-14 lat.
Zwróciłam uwagę na jedno - długaśne paznokcie wykończone jasnofioletowymi tipsami.
Widać było, że lakier nałożony jest jeszcze nieudolnie (może ona sama, może jej koleżanka zabawiała się w kosmetyczkę).



Dziewczynka wysiadła na przystanku koło szkoły podstawowej, tej samej do której kiedyś chodziła moja córka. Pomyślałam: "A więc to dopiero (najwyżej) szósta klasa, dziecko idzie do szkoły :)"

Przypomniałam sobie jak to z moją córcią kilka lat temu bywało. Chodziła do 2 klasy gimnazjum i miała przyjaciółkę Magdę, której marzeniem było zostać w przyszłości: kosmetyczką.
Magda "ćwiczyła" na wszystkich koleżankach, ale najbardziej upodobała sobie moją laleczkę :)
Córusia a to wracała z podkręconymi rzęsami, a to z upudrowanym noskiem a to u…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Takie małe podziękowania

Dziś temat luźno związany z naszymi wakacjami. Na opisy i zdjęcia przyjdzie jeszcze czas, mam tyle materiału, że nie nadążam go obrabiać.
Będzie za to o ludzkiej życzliwości i bezinteresowności. Zatrzymaliśmy się na chwilę w Gnieźnie i okazało się że w hotelu nie ma szamponu z odżywką. Moje włosy są tak gęste i niesforne że bez tego kosmetyku wyglądają jak szalone.
A że obok jest sklep firmowy "Biały Jeleń" udałam się do niego po brakującą odżywkę. 
Moja ulubiona, O'Herbal była tylko w ogromnej butli. Trochę zmartwiona, powiedziałam, że to trochę za dużo i nie chcę się obciążać - bo jadę w dalszą podróż.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy uśmiechnięta Pani ekspedientka pogrzebała w pudle i podarowała mi próbkę odżywki i saszetkę szamponu.
Taki sam zestaw dostał od niej w prezencie mój mąż.


Serdecznie pozdrawiamy przemiłą Panią ze sklepu Biały Jeleń w Gnieźnie na ul. Sobieskiego 20.
Jest tam nie tylko ogromny wybór świetnych kosmetyków ale i miła obsługa.