Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Suplement - filmik z Gniezna

Najnowsze posty

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 5 - Gniezno miasto w cieniu historii

Część pierwsza, druga, trzecia, czwarta

Dotarliśmy do Gniezna, w sumie niespełna 300 kilometrów pociągiem. 
Nie będziemy mówić w jakim zamieszkaliśmy hotelu bo nie chcemy reklamować, ale ze znalezieniem noclegu w mieście nie ma kłopotów. Szczególnie łatwo o miejsce w weekend. Posługiwaliśmy się zwykłą przeglądarką i telefon z rezerwacją pokoju wykonaliśmy rano w dniu wyjazdu.


Po przyjeździe, około 14 byliśmy głodni, ale akurat trafiliśmy na Festiwal Food Truck - o fajne i smaczne jedzenie nie było trudno. Sprzedawano również znakomite piwo z lokalnego Browaru Niechanowo.


Życie w Gnieźnie toczy się oczywiście wokół katedry. Widać liczne wycieczki, głównie starszych ludzi i turystów indywidualnych. Uliczka wiodąca do Katedry oraz rynek to centrum handlowo-gastronomiczne.
Katedra robi wrażenie, jej prawidłowa nazwa to "Bazylika prymasowska Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny" bo świątynia jest siedzibą prymasów Polski.
A tu kilka zdjęć zewnątrz i wewnątrz:







Miasto imponuje ilością r…

Przepis na znakomity dżem truskawkowy mojej babci

No dobrze, powiem.
Nie mam obecnie czasu by kontynuować opis naszego urlopu z PKP bo robię dżemy z truskawek 😀

I tak sobie pomyślałam: czemu nie podzielić się starym przepisem z Wami?
Tym bardziej że  nie ma nic lepszego w zimowe wieczory niż herbata i domowy dżem truskawkowy.
Najlepsze przetwory pod słońcem robiła oczywiście moja babcia, pewnie dlatego, że wkładała w to całe serce :)

Na początku ważna uwaga: wybieramy truskawki dojrzałe, co nie znaczy zepsute. No drugie  - żadnych polepszaczy typu cukier żelujący czy coś podobnego.

Truskawki (wieczorem) obieramy z szypułek, myjemy i odsączamy na sitku. Zasypujemy na noc niewielką ilością cukru. 
Rano, kiedy owoce puszczą sok można go odlać i wykorzystać do innych celów, dodajemy cukier w proporcji 30 dag na 1kg i smażyć w garnku godzinę do półtorej.

Odstawiamy garnek w chłodne i ciemne miejsce i przykrywamy przepuszczającą powietrze szmatką (najlepsza jest z lnu, ale może być i inny naturalny materiał).
Na drugi dzień smażymy około godziny i…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 4 - czy warto podróżować pociągiem?

Część pierwszaczęść drugaczęść trzecia

Wyruszyliśmy.
Bagaże mimo że staraliśmy się pakować tylko niezbędne rzeczy były ciężkie. Tak to wyglądało na peronie:


Zanim przejdę dalej, to wspomnę o trzech rzeczach o których nigdy w podróży nie zapominam. 
Pierwsza to oczywiście woda, szczególnie ważna podczas lata. Druga rzecz to chusteczki nawilżone, odkażające. A trzecie to podstawowe lekarstwa i plaster opatrunkowy.

A teraz już o PKP. 
Pociąg do Tczewa oraz z Tczewa do Bydgoszczy to świadectwo, że przewozy regionalne w województwie pomorskim potrafiły zadbać o porządny tabor.


Siedzenia wygodne, wagon klimatyzowany a w pociągu czysto. Ponadto działa monitor i słychać głos lektora, dzięki czemu nie ma obawy że przegapimy jakąś stację.


A mówiąc o Tczewie, popatrzcie na powyższą fotografię. To jedyne znane nam miasto w którym przejście podziemne zostało zamienione na obudowane przejście górą, nad torami.


Dworzec kolejowy w Bydgoszczy ładnie odnowiony (dwa lata temu jadąc do Czech mieliśmy tam przeboje…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Takie małe podziękowania

Dziś temat luźno związany z naszymi wakacjami. Na opisy i zdjęcia przyjdzie jeszcze czas, mam tyle materiału, że nie nadążam go obrabiać.
Będzie za to o ludzkiej życzliwości i bezinteresowności. Zatrzymaliśmy się na chwilę w Gnieźnie i okazało się że w hotelu nie ma szamponu z odżywką. Moje włosy są tak gęste i niesforne że bez tego kosmetyku wyglądają jak szalone.
A że obok jest sklep firmowy "Biały Jeleń" udałam się do niego po brakującą odżywkę. 
Moja ulubiona, O'Herbal była tylko w ogromnej butli. Trochę zmartwiona, powiedziałam, że to trochę za dużo i nie chcę się obciążać - bo jadę w dalszą podróż.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy uśmiechnięta Pani ekspedientka pogrzebała w pudle i podarowała mi próbkę odżywki i saszetkę szamponu.
Taki sam zestaw dostał od niej w prezencie mój mąż.


Serdecznie pozdrawiamy przemiłą Panią ze sklepu Biały Jeleń w Gnieźnie na ul. Sobieskiego 20.
Jest tam nie tylko ogromny wybór świetnych kosmetyków ale i miła obsługa.


Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 3 - etap pierwszy: na Gniezno!

Część pierwsza, część druga


Część 3 - etap pierwszy: na Gniezno!
Wszystko spakowane i właśnie siadam do komputera. Koło obiadu podjęliśmy decyzję gdzie jedziemy.

Czeka na nas pierwsza stolica Polski - Gniezno. Ja byłam tam bardzo dawno, w czasach szkolnych a mąż (o dziwo) nie był tam nigdy.
Bilet kupiliśmy godzinę później, wyruszamy z Elbląga o 7:29 rano.
Mamy dwie przesiadki, po 40 minutach dojeżdżamy do Tczewa (pociąg dalej mknie do Gdyni) gdzie po 9 minutach mamy przesiadkę na pociąg z Gdyni do Bydgoszczy.



Tu planowo docieramy na godzinę 10:10 i przesiadamy się na pociąg do Poznania, który jedzie przez Gniezno.
Na miejscu powinniśmy być kwadrans po godzinie 12.
Uf, mamy tylko nadzieję że jutro nie będzie wielkiego upału.


Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 2 - przygotowania do jutrzejszego wyjazdu.

Część pierwsza

Część druga - przygotowania do jutrzejszego wyjazdu.
Najważniejsza w podróży pociągiem jest ... torba. Przecież musi ona pomieścić wszystkie Wasze ubrania, buty i inne potrzebne przedmioty. Na dodatek powinna był łatwa do noszenia i pakowna. Wybór męża padł na:

Torba CamelActive. Ma ona same zalety. Jest naprawdę wytrzymała, łatwa do utrzymania w czystości i leciutka.

Ma ona jeszcze jeden myk. Dzięki systemowi zamków można ją blisko trzykrotnie powiększyć! Na dodatek ma wiele kieszonek bocznych i zakamarków gdzie można poupychać potrzebne nam przedmioty. Torbę będzie dźwigał mąż a ja postawiłam na plecaczek przywieziony kiedyś ze Szwecji.

Bardzo fajny do noszenia, towarzyszył mi na wyprawie do Czech i w Sudety - spisywał się dzielnie. No i ta swoboda rąk!
Ponieważ jednak torba Camel nie ma zabezpieczenia laptopa (jest komora ale bez miękkiej wykładziny) naszego maka opakujemy w dodatkową, miękką teczuszkę. 30 deko więcej - ale trudno.

A teraz wybór butów. Będziemy dużo chodzić, je…