Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Przez ciążę straciła pracę?

Okres jesienny sprzyja bardzo lekturze książek i oderwaniu się od komputera.
Ale wczoraj przeglądając pocztę weszłam przez przypadek na portal naTemat gdzie opisana jest historia Ewy, żołnierza, szeregowca który służył w żandarmerii.


Jeśli tylko połowę z tego co opisuje bohaterka reportażu jest prawdą, to Panowie, powinniście się wstydzić!

Fasolka po bretońsku - przepis Basi (pycha!)

Coraz chłodniej, przychodzi więc chętka na bardziej treściwe dania. No to na dziś przepis na fasolkę po bretońsku.


SKŁADNIKI 
40 dkg fasoli Jaś
2 spore cebule pokrojone na cztery części i posiekane,
30 dkg boczku wędzonego pokrojonego w kostkę,
30 dkg kiełbasy podwawelskiej (lub innej),
pomidory krojone z puszki (może być przecier pomidorowy),
łyżka keczupu,
2 kostki rosołowe drobiowe,
łyżeczka wegety,
duża szczypta majeranku,
olej,
2 listki laurowe,
ziele angielskie ,
pieprz w ziarnkach,
cukier.

PRZYGOTOWANIE
Fasolę Jaś wypłukać na sicie, wrzucić do garnka i zalać litrem wody. Najlepiej zostawić na całą noc.

Na patelni wysmarowanej olejem smażymy boczek i pokrojoną w półksiężyce kiełbasę. Ja obieram ją wcześniej ze skórki. Pod koniec smażenia dodajemy posiekaną cebulę i pod przykryciem podduszamy do miękkości.
Do garnka gdzie mamy już fasolę z wodą dodajemy boczek,kiełbasę i cebulę z patelni i stawiamy na wolny ogień.
Dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, majeranek, wegetę, kostki rosołowe i …

Dlaczego nie mogę być autorytetem moralnym?

Nabawiłam się kompleksów! 
Naprawdę.
Kiedy oglądałam w TV J. Kurskiego wystąpienie, choć może lepiej powinnam powiedzieć show, Cezarego Pazury i wyznanie o jego odwiecznej miłości do odmawiania różańca to zwątpiłam.
W odróżnieniu od aktora mam jednego i tego samego małżonka, nie skaczę na boki (jak to swego czasu chwalił się Pan Cezary) a na dodatek modlę się nie afiszując się tym wszystkim dookoła.

Tak, rzeczywiście. W odróżnieniu od Pana Pazury nie mogę być autorytetem moralnym...


Placek ze śliwkami - przepis BASI

Zdenerwowana tym wszystkim co się dzieje dookoła postanowiłam zrobić coś wyjątkowego. A ponieważ jest sezon na śliwki -  dlatego dziś, według przepisu Basi prosty i smaczny placek ze śliwkami.




Składniki (na małą blaszkę)
2 szklanki mąki,
trochę mniej niż pół kostki masła (90g),
trochę więcej niż pół szklanki cukru,
1 całe jajko i 1 żółtko,
cukier waniliowy,
płaska łyżka kwaśnej śmietany, 
pół opakowania proszku do pieczenia,
60-70 deko śliwek (najlepiej węgierek),

Wykonanie
Do miseczki wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Następnie dodajemy masło pokrojone na kawałeczki.
Jajko i żółtko mieszamy trzepaczką z cukrem i cukrem waniliowym, wlewamy do mąki.
Wyrabiamy ciasto.
Po uzyskaniu pożądanej konsystencji, podobnej do plasteliny, dzielimy ciasto na dwie części.
Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, uprzednio wysmarowanym masłem. 
Wykładamy jedną część ciasta, na płasko na spód formy, na nie układamy do dołu skórką wydrylowane i przecięte na pół śliwki, tak aby było mniej więcej równo…

Masakra w Las Vegas a sprawa polska

Rozmiary tragedii Las Vegas są niewyobrażalne. Sprawca strzelał do ludzi jak do kaczek zabijając 59 osób a raniąc ponad 500. To jest po prostu masakra!

I stało się to wszystko w sytuacji kiedy partia Kukiz forsuje zapisy umożliwiające swobodny dostęp do broni w Polsce.
Moja sympatia do tego ruchu (?) już dawno minęła, chociaż jestem wdzięczna że Paweł Kukiz i jego posłowie skutecznie skompromitowali wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Pokazali, jak łatwo będzie takich JOW-owców przeciągać do innych partii, kupczyć głosami, nie mówiąc o głosowaniu na dwie ręce.


A wracając do USA. Sprawca masakry, Stephen Paddock posiadał legalnie wiele sztuk broni. Kto zaręczy nam, że podobni szaleńcy na mocy ustaw forsowanych przez kukizowców nie otrzymają dostępu do broni również w Polsce?

Po tych tragicznych wydarzenia w Stanach bardzo mocno wybrzmiewają słowa ludzi chcących zaostrzenia przepisów dotyczących dostępu do broni.
Może warto by zadziałało u nas przysłowie "Polak mądry po szk…

Prom Gdynia - Karlskrona, czyli wyprawa do Szwecji

Prawdę powiedziawszy, nie spodziewałam się, że wyprawa do Szwecji jest taka łatwa do zorganizowania. Codziennie z Gdyni do Karlskrony kursuje prom linii "Stena Line". Polecam prom "Stena Vision" , który mimo, że jest mniejszy od promu "Stena Baltica" - na mnie zrobił lepsze wrażenie.


Same manewry które prom musi wykonać aby wpłynąć do portu, trwają dość długo i jest sporo czasu na obserwację zbliżającego się brzegu.


Prom zbliżając się do Szwecji musi bardzo zwolnić i dzięki temu można dostrzec wiele szczegółów i wykonać sporo ciekawych zdjęć.


Centralnym miejscem Karlskrony jest plac Stortorget na którym stoi kościół Świętej Trójcy. Wygląd kościoła jest nietypowy dla Szwecji - okrągły budynek z dachem kopułowym nadaje temu budynkowi trochę "wschodni" charakter.


Karlskorna jest niewielkim (33 tys. mieszkańców) miastem - ale zadbanym, z ładnymi elementami architektury miejskiej.

Zabudowa miejska jest całkowicie inna od tej, do której przywykliśmy spacer…

Łatwa do wykonania domowa nalewka z aronii - część 2

Przepis na nalewkę z aronii zamieściłam kilka dni temu, dziś część druga.
Minął tydzień i tak wygląda nalewka po dodaniu wódki i rozpuszczeniu wódki.



Nalewka nabrała już pięknego koloru i już za 8 dni będzie przelewana do butelek.

Do przecedzania używam gęstych, bawełnianych chusteczek, które dokładnie przefiltrują trunek. Do przechowywania nalewki zanim dojrzeje używam butelek kapslowanych od piwa, oczywiście dokładnie wymytych i wyparzonych.
Gotową nalewkę przelewam do karafki i podaję w specjalnych kieliszkach z czeskiego kryształu.


Tak to wygląda.
A smakuje... niebo w gębie.
Oczywiście tylko do delektowania się i tylko jeden kieliszek. Jak mówi mój znajomy: drugi kieliszek nalewki smakuje tak samo jak pierwszy!


Łatwa do wykonania domowa nalewka z aronii - część 1

W ubiegłym roku po raz pierwszy w życiu zrobiłam nalewkę z aronii. Ponieważ trunek wyszedł znakomicie - podaję sposób bo wszak sezon na aronię - teraz jest dojrzała i doskonale nadaje się na nalewkę. 

Przepis na nalewkę z aronii jest bardzo prosty.
Dziękuję mojej znajomej, Pani Stasi, która jak sama mówi "nie ma czasu na skomplikowane i wymyślne receptury" dlatego jej nalewka z aronii jest łatwa do wykonania.

A co do samej nalewki - jest nie tylko smaczna, ale i zdrowa. Na pewno pomoże nam w leczeniu nadciśnienia i  na kłopoty z żołądkiem, pod warunkiem że przyjmować ją będziemy z umiarem :)

Większość ludzi  uważa, że aronia na nalewkę powinna być lekko przemrożona, ale Pani Stasia twierdzi, że nie ma czasu na zabawę. Dla tych którzy obawiają się zbyt cierpkiego smaku, proponuję przemrożenie aronii w zamrażalniku. Ja tego nie zrobiłam i nie żałuję 😁

Składniki (na jedną butelkę wódki).
0,5 kg dojrzałych owoców aronii,
0,5 l wódki,
350 gram cukru,
laska wanilii (Pani Stasia przykłada …

Czy pomaganie innym to w XXI wieku to naprawdę takie niezwykłe?

Dziś przypadkowo na stronie "Gazeta Pomorska" napotkałam na ciekawą historię opowiedzianą przez Aleksandrę Miklas z Jaszczółtowa.

Kiedy wciąż zalewa nas masa informacji o wypadkach, zbrodniach, złych ludziach - taka opowieść traktowana jest przez nas jako coś niezwykłego. Oto młoda dziewczyna wyjeżdża do Afryki, do Zambii w nieznane by pracować w sierocińcu.

Aleksandra szczerze wyznaje "...pracowaliśmy na polu. Było bardzo ciepło, były owady, były węże, było ciężko, bardzo ciężko. Nigdy wcześniej nie pracowałam fizycznie...".

Warto przeczytać, warto obejrzeć zdjęcia. Zobaczcie tutaj - klik.


Sprzedawajcie niepotrzebne rzeczy (np. na Allegro) - to się opłaca!

Zapewne tak jak i ja macie w domu wiele niepotrzebnych rzeczy. Stare meble, ciuchy które są za małe, za duże lub dziecko z nich wyrosło. Są stare meble które zagracają mieszkanie, różne klamoty. Przeszkadzają, są zbiorowiskiem kurzu, niepotrzebne już są przestawiane z kąta w kąt.  A przecież można je sprzedać. 
Swego czasu przeprowadzaliśmy się do nowego mieszkania. W starym przez lata nagromadziło się wiele niepotrzebnych gratów. Były to stare meble, dużo czasopism, książek dla dzieci i młodzieży, akcesoria wędkarskie, warsztatowe, kolekcjonerskie i wiele innych. Dość powiedzieć, że piwnica ledwie się domykała
Nie chcieliśmy do nowego mieszkania tego wszystkiego przenosić dlatego mąż najpierw sfotografował wszystko a następnie rozpoczęliśmy wystawianie przedmiotów na Allegro.

Efekt przeszedł nasze oczekiwania. Za pomocą poczty wysłaliśmy (po zliczeniu wagi z nadanych paczek) około pół tony towaru.
Meble kupujący odebrali sami od nas z domu. Sprzedało się nawet stare, zielone biurko - kup…

Dlaczego warto wybrać się na wycieczkę do Finlandii?

Nigdy nie byłam w Finlandii, ale bardzo interesuję się tym krajem. Piękne widoki, dzika przyroda, niezwykli ludzie. Polecam tekst pana Mateusza.--------------------------------Autor: Mateusz Pięta

Przyroda Finlandii to największy skarb. Oferuje turystom niepowtarzalne widoki: jeziora, lasy, na północy tundrę.



Krótko o Finlandii
Finlandia leży w Europie Północnej. Na zachodzie graniczy ze Szwecją, na północy z Norwegią, na wschodzie z Rosją. Stolicą kraju są Helsinki Obowiązują tam dwa języki urzędowe: fiński i szwedzki. Na północy językiem regionalnym jest lapoński. Jest to najrzadziej zaludniony kraj w Europie.

Krajobraz
Finlandię otaczają wody Morza Bałtyckiego, Zatoki Botnickiej i Zatoki Fińskiej. Na wybrzeżu występują piaszczyste plaże, jednak klimat i pogoda nie zachęcają turystów  do plażowania. Należą do nich m.in. plaża Hietaniemi w Helsinkach, Suomenlinna – położona na wyspie, czy na zachodnim wybrzeżu plaże dla nudystów. 
Finlandia jest krajem z ogromną ilością jezior i wysp. Ba…

Idziemy na spacer

Kolejny artykuł nie mojego autorstwa, ale warto przeczytać. Autor: Joanna Gawelska
Każda młoda mama przed wyjściem na pierwszy spacer, ma problem ze zgromadzeniem wszystkich potrzebnych rzeczy. Na początku trudno jest przewidzieć, co przyda się podczas nieobecności w domu, jednak wystarczy zrobić krótką listę, żeby mieć przy sobie całe potrzebne wyposażenie.



Akcesoria do przewijania
Nawet podczas krótkiego spaceru może zajść konieczność przewinięcia dziecka. Warto mieć przy sobie kilka zapasowych pampersów i podkład do przewijania, który jest przydatny zwłaszcza, gdy nie mamy dostatecznie higienicznych warunków do zmiany pieluszki. Torba do wózka powinna zawierać także nawilżane chusteczki dla niemowląt, którymi oczyścimy dziecko i małe torebki foliowe na zużyte pampersy. 
Drobiazgi dla dziecka
Oprócz przewijania, może zajść również potrzeba nakarmienia dziecka. Jeżeli karmimy piersią, sprawa jest znacznie prostsza, jednak mamy używające mleka w proszku, muszą przyrządzić je przed wyjściem…

Cena masła a polityka: dlaczego jest tak drogo!

Każda Pani domu, która dba o to by "spiąć" budżet domowy dobrze wie, jak w ciągu ostatniego roku poszły w górę ceny żywności.
Ale dziś kiedy poszłam robić zakupy to już mną zatrzęsło.
Popatrzcie na metkę umieszczoną na 300 g osełce masła - to naprawdę jest taka cena 11,40 zł!

Kupuję często w sklepiku osiedlowym bo raz że fajna obsługa a dwa że trzeba wspierać małe firmy.
Ale jeszcze rok temu ta sama osełka masła, tej samej firmy kosztowała 6-7 złotych!
Naprawdę, mam paragony.
Bardzo podrożał też chleb, bułki i inne artykuły spożywcze które w budżecie każdej rodziny stanowią lwią część wydatków na żywność.
Kiedy miłej Pani sprzedawczyni zwróciłam uwagę że to jest zdzierstwo odpowiedziała grzecznie " 500+ kosztuje, wszyscy musimy za to zapłacić i takie są teraz ceny w hurtowniach"!

Moja kochana córeczko, nie dziw się zatem że na razie nie mogę ci dołożyć do butów, bo "dobra zmiana" dobrze wyczyściła mi portmonetkę 😀

A poza tym pomyśl o babci, która dostała podwyżkę…

Kto jest większym szkodnikiem?

Kiedy tak przyglądam się temu co robi Pan Szyszko zaczynam mieć wątpliwości kto tak naprawdę jest większym zagrożeniem dla Puszczy: kornik czy minister środowiska?

Nie jestem specjalistką leśnikiem, opieram się jedynie na opinii osób do których mam zaufanie i którzy na ekologii, na gospodarce zasobami leśnymi się znają.



Po pierwsze kornik jest obecny w Puszczy od tysięcy lat i jego obecność jest całkowicie naturalna. 
Odkąd prowadzona jest obserwacja (od 100 lat) zaobserwowano kilka większych jego występowań. Za kadym razem zniszczył jakąś część świerków, ale to nie zagraża Puszczy jako całości.

Po drugie, wycinka zainfekowanych drzew nie ograniczy populacji kornika. Potrafi się on przemieszczać (ma skrzydła)  i przeniesie się dalej, bo nikt nie jest w stanie w jednym czasie znaleźć i usunąć wszystkich zaatakowanych drzew.
Ponadto 2/3 Puszczy rośnie na terenie Białorusi a tamtejsi leśnicy śmieją się z działań naszego ministerstwa. Również polscy leśnicy (po cichu) przyznają, że metoda wyci…

„Niebieska Karta” – jako jeden z przymiotów walki z przemocą w rodzinie.

Dziś artykuł innej osoby, ale z uwagi na to że przemoc w rodzinie jest powszechna wiedza na temat zakładania i funkcjonowania niebieskiej karty z pewnością komuś się przyda!
Autor: Ernest Mocarski
Artykuł odnosię się do instytucji "Niebieskiej Karty", która ma na celu pomoc osobom dotkniętym przemocą w rodzinie.




„Niebieska Karta” jest to m.in. dokument, który może być założony z inicjatywy osoby, wobec której kierowana jest przemoc w rodzinie. Powyższe pojęcie jest dużym uproszczeniem, ale pozwala nam na wstępne zrozumienie, co to w ogóle jest ta „Niebieska karta”.
Tak naprawdę „Niebieska Karta” jest to cała procedura wdrożona przez organy państwowe mające na celu ochronę osób najbliższych przed przemocą w rodzinie. 
Podstawowe założenia procedury zostały określone w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz w Rozporządzeniu w sprawie procedury „Niebieskiej Kary”, które zostało wydane przez Radę Ministrów w dniu 13 września 2011 r. Oprócz tego je…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Suplement - filmik z Gniezna

Zanim przejdziemy dalej, zamieszczamy filmik wykonany we wnętrzu katedry w Gnieźnie
Jakość słaba bo było bardzo ciemno - ale może Was zachęci od odwiedzin.

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 5 - Gniezno miasto w cieniu historii

Część pierwsza, druga, trzecia, czwarta

Dotarliśmy do Gniezna, w sumie niespełna 300 kilometrów pociągiem. 
Nie będziemy mówić w jakim zamieszkaliśmy hotelu bo nie chcemy reklamować, ale ze znalezieniem noclegu w mieście nie ma kłopotów. Szczególnie łatwo o miejsce w weekend. Posługiwaliśmy się zwykłą przeglądarką i telefon z rezerwacją pokoju wykonaliśmy rano w dniu wyjazdu.


Po przyjeździe, około 14 byliśmy głodni, ale akurat trafiliśmy na Festiwal Food Truck - o fajne i smaczne jedzenie nie było trudno. Sprzedawano również znakomite piwo z lokalnego Browaru Niechanowo.


Życie w Gnieźnie toczy się oczywiście wokół katedry. Widać liczne wycieczki, głównie starszych ludzi i turystów indywidualnych. Uliczka wiodąca do Katedry oraz rynek to centrum handlowo-gastronomiczne.
Katedra robi wrażenie, jej prawidłowa nazwa to "Bazylika prymasowska Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny" bo świątynia jest siedzibą prymasów Polski.
A tu kilka zdjęć zewnątrz i wewnątrz:







Miasto imponuje ilością r…

Przepis na znakomity dżem truskawkowy mojej babci

No dobrze, powiem.
Nie mam obecnie czasu by kontynuować opis naszego urlopu z PKP bo robię dżemy z truskawek 😀

I tak sobie pomyślałam: czemu nie podzielić się starym przepisem z Wami?
Tym bardziej że  nie ma nic lepszego w zimowe wieczory niż herbata i domowy dżem truskawkowy.
Najlepsze przetwory pod słońcem robiła oczywiście moja babcia, pewnie dlatego, że wkładała w to całe serce :)

Na początku ważna uwaga: wybieramy truskawki dojrzałe, co nie znaczy zepsute. No drugie  - żadnych polepszaczy typu cukier żelujący czy coś podobnego.

Truskawki (wieczorem) obieramy z szypułek, myjemy i odsączamy na sitku. Zasypujemy na noc niewielką ilością cukru. 
Rano, kiedy owoce puszczą sok można go odlać i wykorzystać do innych celów, dodajemy cukier w proporcji 30 dag na 1kg i smażyć w garnku godzinę do półtorej.

Odstawiamy garnek w chłodne i ciemne miejsce i przykrywamy przepuszczającą powietrze szmatką (najlepsza jest z lnu, ale może być i inny naturalny materiał).
Na drugi dzień smażymy około godziny i…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 4 - czy warto podróżować pociągiem?

Część pierwszaczęść drugaczęść trzecia

Wyruszyliśmy.
Bagaże mimo że staraliśmy się pakować tylko niezbędne rzeczy były ciężkie. Tak to wyglądało na peronie:


Zanim przejdę dalej, to wspomnę o trzech rzeczach o których nigdy w podróży nie zapominam. 
Pierwsza to oczywiście woda, szczególnie ważna podczas lata. Druga rzecz to chusteczki nawilżone, odkażające. A trzecie to podstawowe lekarstwa i plaster opatrunkowy.

A teraz już o PKP. 
Pociąg do Tczewa oraz z Tczewa do Bydgoszczy to świadectwo, że przewozy regionalne w województwie pomorskim potrafiły zadbać o porządny tabor.


Siedzenia wygodne, wagon klimatyzowany a w pociągu czysto. Ponadto działa monitor i słychać głos lektora, dzięki czemu nie ma obawy że przegapimy jakąś stację.


A mówiąc o Tczewie, popatrzcie na powyższą fotografię. To jedyne znane nam miasto w którym przejście podziemne zostało zamienione na obudowane przejście górą, nad torami.


Dworzec kolejowy w Bydgoszczy ładnie odnowiony (dwa lata temu jadąc do Czech mieliśmy tam przeboje…