Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Suplement - filmik z Gniezna

Zanim przejdziemy dalej, zamieszczamy filmik wykonany we wnętrzu katedry w Gnieźnie
Jakość słaba bo było bardzo ciemno - ale może Was zachęci od odwiedzin.

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 5 - Gniezno miasto w cieniu historii

Część pierwsza, druga, trzecia, czwarta

Dotarliśmy do Gniezna, w sumie niespełna 300 kilometrów pociągiem. 
Nie będziemy mówić w jakim zamieszkaliśmy hotelu bo nie chcemy reklamować, ale ze znalezieniem noclegu w mieście nie ma kłopotów. Szczególnie łatwo o miejsce w weekend. Posługiwaliśmy się zwykłą przeglądarką i telefon z rezerwacją pokoju wykonaliśmy rano w dniu wyjazdu.


Po przyjeździe, około 14 byliśmy głodni, ale akurat trafiliśmy na Festiwal Food Truck - o fajne i smaczne jedzenie nie było trudno. Sprzedawano również znakomite piwo z lokalnego Browaru Niechanowo.


Życie w Gnieźnie toczy się oczywiście wokół katedry. Widać liczne wycieczki, głównie starszych ludzi i turystów indywidualnych. Uliczka wiodąca do Katedry oraz rynek to centrum handlowo-gastronomiczne.
Katedra robi wrażenie, jej prawidłowa nazwa to "Bazylika prymasowska Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny" bo świątynia jest siedzibą prymasów Polski.
A tu kilka zdjęć zewnątrz i wewnątrz:







Miasto imponuje ilością r…

Przepis na znakomity dżem truskawkowy mojej babci

No dobrze, powiem.
Nie mam obecnie czasu by kontynuować opis naszego urlopu z PKP bo robię dżemy z truskawek 😀

I tak sobie pomyślałam: czemu nie podzielić się starym przepisem z Wami?
Tym bardziej że  nie ma nic lepszego w zimowe wieczory niż herbata i domowy dżem truskawkowy.
Najlepsze przetwory pod słońcem robiła oczywiście moja babcia, pewnie dlatego, że wkładała w to całe serce :)

Na początku ważna uwaga: wybieramy truskawki dojrzałe, co nie znaczy zepsute. No drugie  - żadnych polepszaczy typu cukier żelujący czy coś podobnego.

Truskawki (wieczorem) obieramy z szypułek, myjemy i odsączamy na sitku. Zasypujemy na noc niewielką ilością cukru. 
Rano, kiedy owoce puszczą sok można go odlać i wykorzystać do innych celów, dodajemy cukier w proporcji 30 dag na 1kg i smażyć w garnku godzinę do półtorej.

Odstawiamy garnek w chłodne i ciemne miejsce i przykrywamy przepuszczającą powietrze szmatką (najlepsza jest z lnu, ale może być i inny naturalny materiał).
Na drugi dzień smażymy około godziny i…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 4 - czy warto podróżować pociągiem?

Część pierwszaczęść drugaczęść trzecia

Wyruszyliśmy.
Bagaże mimo że staraliśmy się pakować tylko niezbędne rzeczy były ciężkie. Tak to wyglądało na peronie:


Zanim przejdę dalej, to wspomnę o trzech rzeczach o których nigdy w podróży nie zapominam. 
Pierwsza to oczywiście woda, szczególnie ważna podczas lata. Druga rzecz to chusteczki nawilżone, odkażające. A trzecie to podstawowe lekarstwa i plaster opatrunkowy.

A teraz już o PKP. 
Pociąg do Tczewa oraz z Tczewa do Bydgoszczy to świadectwo, że przewozy regionalne w województwie pomorskim potrafiły zadbać o porządny tabor.


Siedzenia wygodne, wagon klimatyzowany a w pociągu czysto. Ponadto działa monitor i słychać głos lektora, dzięki czemu nie ma obawy że przegapimy jakąś stację.


A mówiąc o Tczewie, popatrzcie na powyższą fotografię. To jedyne znane nam miasto w którym przejście podziemne zostało zamienione na obudowane przejście górą, nad torami.


Dworzec kolejowy w Bydgoszczy ładnie odnowiony (dwa lata temu jadąc do Czech mieliśmy tam przeboje…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Takie małe podziękowania

Dziś temat luźno związany z naszymi wakacjami. Na opisy i zdjęcia przyjdzie jeszcze czas, mam tyle materiału, że nie nadążam go obrabiać.
Będzie za to o ludzkiej życzliwości i bezinteresowności. Zatrzymaliśmy się na chwilę w Gnieźnie i okazało się że w hotelu nie ma szamponu z odżywką. Moje włosy są tak gęste i niesforne że bez tego kosmetyku wyglądają jak szalone.
A że obok jest sklep firmowy "Biały Jeleń" udałam się do niego po brakującą odżywkę. 
Moja ulubiona, O'Herbal była tylko w ogromnej butli. Trochę zmartwiona, powiedziałam, że to trochę za dużo i nie chcę się obciążać - bo jadę w dalszą podróż.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy uśmiechnięta Pani ekspedientka pogrzebała w pudle i podarowała mi próbkę odżywki i saszetkę szamponu.
Taki sam zestaw dostał od niej w prezencie mój mąż.


Serdecznie pozdrawiamy przemiłą Panią ze sklepu Biały Jeleń w Gnieźnie na ul. Sobieskiego 20.
Jest tam nie tylko ogromny wybór świetnych kosmetyków ale i miła obsługa.


Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 3 - etap pierwszy: na Gniezno!

Część pierwsza, część druga


Część 3 - etap pierwszy: na Gniezno!
Wszystko spakowane i właśnie siadam do komputera. Koło obiadu podjęliśmy decyzję gdzie jedziemy.

Czeka na nas pierwsza stolica Polski - Gniezno. Ja byłam tam bardzo dawno, w czasach szkolnych a mąż (o dziwo) nie był tam nigdy.
Bilet kupiliśmy godzinę później, wyruszamy z Elbląga o 7:29 rano.
Mamy dwie przesiadki, po 40 minutach dojeżdżamy do Tczewa (pociąg dalej mknie do Gdyni) gdzie po 9 minutach mamy przesiadkę na pociąg z Gdyni do Bydgoszczy.



Tu planowo docieramy na godzinę 10:10 i przesiadamy się na pociąg do Poznania, który jedzie przez Gniezno.
Na miejscu powinniśmy być kwadrans po godzinie 12.
Uf, mamy tylko nadzieję że jutro nie będzie wielkiego upału.


Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 2 - przygotowania do jutrzejszego wyjazdu.

Część pierwsza

Część druga - przygotowania do jutrzejszego wyjazdu.
Najważniejsza w podróży pociągiem jest ... torba. Przecież musi ona pomieścić wszystkie Wasze ubrania, buty i inne potrzebne przedmioty. Na dodatek powinna był łatwa do noszenia i pakowna. Wybór męża padł na:

Torba CamelActive. Ma ona same zalety. Jest naprawdę wytrzymała, łatwa do utrzymania w czystości i leciutka.

Ma ona jeszcze jeden myk. Dzięki systemowi zamków można ją blisko trzykrotnie powiększyć! Na dodatek ma wiele kieszonek bocznych i zakamarków gdzie można poupychać potrzebne nam przedmioty. Torbę będzie dźwigał mąż a ja postawiłam na plecaczek przywieziony kiedyś ze Szwecji.

Bardzo fajny do noszenia, towarzyszył mi na wyprawie do Czech i w Sudety - spisywał się dzielnie. No i ta swoboda rąk!
Ponieważ jednak torba Camel nie ma zabezpieczenia laptopa (jest komora ale bez miękkiej wykładziny) naszego maka opakujemy w dodatkową, miękką teczuszkę. 30 deko więcej - ale trudno.

A teraz wybór butów. Będziemy dużo chodzić, je…

Wakacje bez dzieci i bez samochodu za to z ... PKP. Część 1 - koncepcja

W tym roku postanowiliśmy, że wakacje spędzimy inaczej niż zawsze.
Dzieci już dorosłe i samodzielne - więc my idziemy na żywioł i jak w piosence Maryli Rodowicz chcemy "wsiąść do pociągu byle jakiego".

Założenia do naszej wyprawy mamy następujące:

Jak najmniej bagaży. Oznacza to że bierzemy tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Zastanawiamy się czy wziąć dwa lekkie plecaczki czy może plecak i dużą torbę na ramię. Torba na kółkach odpada.Podróżujemy tylko pociągami regionalnymi. Jest to oczywiste, bo nie mamy sprecyzowanego kierunku podróży ani miast w których chcemy się zatrzymać dłużej (np. na nocleg). Pociągi z miejscami rezerwowanymi są zatem nie dla nas.Nie rezerwujemy hoteli. I to jest oczywista sprawa - do końca nie wiemy w jakich miastach będziemy mieli szansę na nocleg. Ponadto wcześniejsza rezerwacja narzuca nam już marszrutę.
Doświadczenie w takich wyprawach już mamy. Raz nawet wybraliśmy się w ten sposób do Niemiec i daliśmy radę 😀. 

Od tej wyprawy minęło jednak sporo czasu…

Placki ziemniaczane u mojej babci

Kiedy byłam małą dziewczynką bardzo lubiłam jeździć do mojej babci. Wszystko tam było fascynujące, tajemnicze....

Sad pełen okazałych jabłoni. Pod drzewami ule z brzęczącymi w upalne dni pszczołami. Zagon warzyw, kwiaty, króliki którym trzeba było rwać mlecz, krzyż przydrożny tuż obok domku babci.
Pod tym krzyżem w maju modliła się cała wieś. Kobiety przychodziły z kwiatami, dziewczęta w wiankach a chłopcy ładnie ubrani.

Pamiętam też smaki dzieciństwa.
Chleb posmarowany grubo masłem i kubek mleka. Czasem kładło się na kromkę łyżeczkę miodu. Pycha!

Ale najbardziej pamiętam smak placków ziemniaczanych. Babcia pach pach i potrafiła przygotować ciasto na placki w kilka chwil. Pozwalała mi oczywiście sobie pomagać, to była zabawa.
A jak te placki smakowały. 
Takie duże, smażone po kilka sztuk na ogromnej patelni. Do dziś na to wspomnienie leci mi ślinka z ust 😀


Jeśli komuś narobiłam apetytu, to przypomnę szybki przepis na placki ziemniaczane:

Składniki:
Około 1,5 kg ziemniaków, 2 cebule (ja bardzo …

Zupa cebulowa - przepis koleżanki

Kilka dni temu byłam u koleżanki.
Kiedy tak sobie siedzieliśmy i kawkowaliśmy mijała godzina za godziną i z pracy wrócił jej mąż.
Na obiad była zupa cebulowa (i coś na drugie) i załapałam się na talerz aromatycznej potrawy.
Pycha!

Dlatego dziś chcę podzielić się z Wami bardzo dobrym i na dodatek tanim przepisem na zupę cebulową

Składniki
4 cebule, 60 gram margaryny, 2 kostki bulionowe, 40 gram masła, 4 kromki chleba razowca, łyżka mąki, sól do smaku.

Wykonanie
Cebulę kroimy w drobną kostkę. Na mocno rozgrzanej patelni dajemy trochę tłuszczu, wkładamy cebulę i podsmażamy ją na na jasno-złoty kolor. Całość wkładamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy kostki bulionowe i gotujemy około 15 min.
Potem trzeba rozetrzeć masło z mąką, podprawić zupę i ponownie zagotować.
Podawać z grzankami z chleba.

Smacznego !


W czym jesteś lepszy (lepsza) że traktujesz mnie z góry?

To nie będzie tekst polityczny, chociaż z pewnością dotyczy ludzi uważających się za "lepszy sort". Ale wszystko przemija i ta partia jak każda inna, która miała swoje pięć minut odejdzie w niełasce.

O czym będzie dzisiaj? - o ludziach, którzy traktują Nas protekcjonalnie, z poczuciem wyższości.

Najczęściej są to "ludzie sukcesu". W swoim mniemaniu oczywiście. Nie odkryli co prawda leku na raka, nie uratowali życia wielu ludziom podczas akcji ratowniczej, nie napisali książki, która przyniosła Nobla ale...
No właśnie. Co osiągnęli?

Partia dała takiemu jedynkę na liście i został po wyborach ministrem. Mimo, że wcześniej z trudem skończył studia - jest w swojej dziedzinie najmądrzejszy. 

Albo prezenterka pogody
Jej umiejętność to zapamiętanie tekstu, opanowanie i koordynacja ruchów, dobry makijaż i dar od rodziców w postaci urody (poprawionej czasem u chirurga plastycznego). 
Kiedy wejdzie do sklepu potrafi zachować się jak królowa, protekcjonalnie traktując pracujących t…

Wyprawka do szpitala – o czym powinna pamiętać każda mama

Bardzo ciekawy i przydatny wpis Pauliny Brillowskiej dotyczący przygotowań przyszłej mamy do wizyty na izbie porodowej. Polecam!
Autor: Paulina Brillowska

Wyprawka do szpitala to temat, który nie jednej przyszłej mamie spędza sen z powiek. Jak się przygotować i nie zwariować? Przed Tobą lista najważniejszych rzeczy, które powinny znaleźć się w szpitalnej wyprawce. Najlepiej przygotowania zacząć na miesiąc przed planowanym terminem porodu.


Bez obaw! to najprawdopodobniej największy bagaż, jaki kiedykolwiek przygotujesz do podróży. Nawet na bezludną wyspę można by spakować mniej rzeczy.

Będę Mamą! - taka wiadomość budzi radość, szczęście, ale czasem też obawy. Szczególnie kiedy jest to pierwsza ciąża kobiety.
Najpierw w głowie układasz cały plan na najbliższe dziewięć miesięcy, wizyty u lekarzy, badania i usg. Po chwili zdajesz sobie sprawę, że to bez sensu, bo wszystko może się zmienić. Przygotowujesz się zatem na burzę hormonów i emocjonalną plątaninę uczuć i myśli. Czytasz książki, prosis…

Córeczko, sos winegret to prosta sprawa!

Kiedy zobaczyłam ostatnio, jak moja córeczka robi sos winegret ogarnęła mnie zgroza.
Wyjęła jakąś torebkę, wsypała jej zawartość do szklanki, dodała wody i oleju, a następnie polała tą cieczą surówkę.

W smaku ohydne, a na dodatek za garść paprochów (ciekawe ile w tym było chemii) jeszcze trzeba było zapłacić. Jak to mówi teraz młodzież - masakra.

A przecież  sos winegret to rzecz prosta do zrobienia, zrobi go nawet średnio rozgarnięty orangutan i nie wymaga wiele czasu do przygotowania.

Trzeba przygotować czysty, dość duży słoik. Najpierw trzeba go wyparzyć aby pozbyć się ewentualnych zapachów. 
Następnie przygotować potrzebne składniki:
3/4 szklanki oliwy, 4 łyżki wody i tyle samo octu, łyżeczka soli, łyżeczka pieprzu, 2 łyżeczki cukru.

Wykonanie
Do słoika wlewamy i wsypujemy wymienione powyżej składniki.
Zakręcamy wieczko (uwaga, aby się nie ulewało), i energicznie, jak barman wstrząsać przez minutę.
W słoiku możemy sos przechowywać kilka dni, ale przed użyciem zawsze trzeba nim wstrząsnąć.

Ja…

Opieka nad dzieckiem a rozwód

Autor: Monika Dywijska
W dzisiejszych czasach o rozpadzie małżeństw słyszymy praktycznie na każdym kroku – czy to nasi przyjaciele, rodzina czy hucznie ogłaszane w brukowcach rozwody celebrytów. 

Nie dziwią już więc coraz liczniejsze sprawy sądowe w tej materii. Rozpad związku nie wydaje się niczym strasznym tak długo, jak  w grę nie wchodzą dzieci. Gdy w rodzinie pojawia się potomstwo, ewentualne rozstanie się rodziców może wpłynąć na jego psychikę i dalszy rozwój.
Gdy jednak zdecydujemy się już, że nasz związek nie ma przyszłości, należałoby się zastanowić, jak rozwiązać kwestię opieki nad dzieckiem. Będzie to bowiem jeden z kluczowych tematów rozważanych na wokandzie. Jak więc wygląda kwestia opieki i praw rodzicielskich po rozwodzie?
Czego możemy się spodziewać?
Oczywiście wyrok sądu, w największej mierze zależny będzie od indywidualnej  sytuacji panującej w rodzinie. Jednak w największym skrócie, sędzia będzie miał 3 opcje:
Powierzenie opieki obojgu rodzicom,powierzyć jej wykonywanie t…

Dzień dobry, poproszę frytki!

Dzisiaj w małym, osiedlowym sklepie byłam świadkiem takiej sceny.
W kolejce, tuż przede mną stał młody człowiek, tak na oko może 20 lat. Jak mi się wydaje, kupował tu już wielokrotnie, jest chyba mieszkańcem naszej dzielnicy, choć w kontekście całego zdarzenia nie ma to większego znaczenia.
Ekspedientka która dziś obsługiwała pracuje tutaj od lat.

Kiedy nadeszła jego kolej usłyszałam niewyraźne " ...e..ść bułek".
Bardziej z kontekstu domyśliłam się, że poprosił o 6 bułek. Nie było to przywitanie, nie było słowa poproszę, nie było dzień dobry.
Miałam nawet wrażenie, że chłopak był jakiś speszony, jakby nie z tego świata. 
Chyba wiedział, że wydobyty gdzieś z trzewi nieartykułowany dźwięk - ..e..ść bułek, to świadectwo braku wychowania i buractwo.

Być może na wychowanie takich (prawie dorosłych osób) jest już za późno.
Ale że trzeba próbować przekonał mnie tablica z prostym menu na budce z frytkami.
Ktoś kredą na tablicy napisał:


Spacer z dzieckiem- co zabrać ze sobą?

Kolejny nie mój tekst, ale fajne porady zawsze w cenie 😀
W każdym razie młode matki powinny przeczytać.


Autor: Joanna Gawelska

Spacer z dzieckiem to wspaniałe przeżycie dla rodzica, a dla dziecka okazja do poznawania świata. Aby nic nie przeszkodziło w spędzaniu przyjemnych chwil, należy dokładnie się przygotować.



Podstawowym gadżetem, o którym warto pamiętać, jest torba lub organizer na akcesoria. Dobrze spakowana torba to gwarancja komfortu dziecka i spokój rodzica.
W odpowiednio spakowanej torbie nie może zabraknąć pieluszek. Należy wziąć ich kilka, bo nigdy nie wiadomo co może się przydarzyć i jak długo będziemy spacerować. W tym wypadku lepiej jest mieć więcej niż mniej. 
Woreczki foliowe przydadzą się do zawinięcia zużytej pieluszki.Dobrze mieć także pieluszkę tetrową, która przyda się chociażby do ochrony przed słońcem czy przed wiatrem, a w zimie przed ostrym, chłodnym powietrzem.
Każdy odpowiedzialny rodzic powinien mieć też swój przewijak, aby w razie konieczności mógł bez problem…

Czy można nam wszystko wcisnąć?

Niedawno wyczytałam, że Słowacy zbadali zawartość produktów spożywczych sprzedawanych przez jedną z sieci. 
Porównali skład sprzedawanego w kartoniku soku pomarańczowego w sklepach w Bratysławie, ze składem tego samego produktu kupionego w małym mieście w Austrii.
Okazało się, że ten z Austrii ma w składzie sporo soku, ale ten kupiony na Słowacji nie ma go wcale, zawiera za to wiele szkodliwych substancji!

To pokazuje jacy jesteśmy naiwni i co można nam wcisnąć jeśli zastosuje się odpowiedni chwyt reklamowy, propagandowy.
Tak zmanipulowani kupujemy kartonik na którym znajduje się napis sok pomarańczowy za 1,99 zł, nie zastanawiając się nawet nad tym, że w tym samym supermarkecie, leżące na półce dalej świeże owoce kosztują 4 zł. Razem ze skórką i pestkami!

Dlatego nie dziwi mnie że sąsiadka oglądająca tylko jedynie słuszną telewizję za łzami w oczach opowiada jaki to sukces w Brukseli osiągnęła pani premier.



Topienie Marzanny, czyli czy ja czegoś nie wiem?

Idzie wiosna, lody na rzece i jeziorach puszczają i jak Polska długa i szeroka mieszkańcy szykują się do topienia Marzanny.
A może nie, może ten stary zwyczaj już w Polsce zanika?

Kilka lat temu, rozmawiając z mężem przy obiedzie wspominaliśmy dawne, szkolne czasy. Właśnie zbliżał się pierwszy dzień wiosny i z rozbawieniem komentowaliśmy, jak w piwnicy u moich rodziców przygotowywaliśmy kukłę Marzanny. Okazało się, że w klasie mojej córki nikt nie słyszał o ceremonii topienia Marzanny!

Sądzę że warto przypomnieć czytelnikom bloga, że kukłę Marzanny, słowiańskiej bogini symbolizującej śmierć, palono lub topiono by przywołać wiosnę.
Kukłę wykonywano ze słomy i owijano białym płótnem. W zależności od regionu, malowano jej twarz, ozdabiano wstążkami i koralami.
Orszak niosący Marzannę obchodził wszystkie domy we wsi, podpalał ją i wrzucał do wody.
Ważne było, by w drodze powrotnej nie oglądać się za siebie, bo to mogło spowodować chorobę czy inne nieszczęście.


Jak ubrać niemowlę na wiosenny spacer?

Dziś nie mój tekst, ale autorka, pani Kamila Poręba napisała ciekawy artykuł poświęcony ubieraniu malutkich dzieci.Polecam! ⟻⟼⟻⟼⟻⟼⟻⟼⟻⟼
Autor: Kamila Poręba

Za oknami powoli robi się ciepło, wiosna tuż tuż. Jeśli masz malutkie dziecko, czas już dziś pomyśleć o skompletowaniu jego garderoby na pierwsze słoneczne dni. 
W co ubrać malucha, by nie marzł ani nie przegrzewał się na wiosennych spacerkach, kiedy to pogoda bywa prawdziwie kapryśna?

W marcu jak w garncu, miesza się słońce z deszczem – a kwiecień lubi przeplatać zimę z latem. Na taką mieszaną pogodę źle reagują nawet dorośli, a co dopiero niemowlę, którego system odpornościowy jest słabszy. Z tego powodu na wiosnę dziecko należy ubierać na cebulkę. Znaczy to, że powinno się zakładać mu kilka warstw odzieży, które będzie można w razie potrzeby ściągać, gdy zrobi się cieplej. Zasada jest taka, że małemu dziecku, które samo nie chodzi, zakładamy jedna warstwę odzieży więcej niż osobie starszej. Bobas leżący praktycznie bez ruchu szybcie…