Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2017

Czy można nam wszystko wcisnąć?

Niedawno wyczytałam, że Słowacy zbadali zawartość produktów spożywczych sprzedawanych przez jedną z sieci. 
Porównali skład sprzedawanego w kartoniku soku pomarańczowego w sklepach w Bratysławie, ze składem tego samego produktu kupionego w małym mieście w Austrii.
Okazało się, że ten z Austrii ma w składzie sporo soku, ale ten kupiony na Słowacji nie ma go wcale, zawiera za to wiele szkodliwych substancji!

To pokazuje jacy jesteśmy naiwni i co można nam wcisnąć jeśli zastosuje się odpowiedni chwyt reklamowy, propagandowy.
Tak zmanipulowani kupujemy kartonik na którym znajduje się napis sok pomarańczowy za 1,99 zł, nie zastanawiając się nawet nad tym, że w tym samym supermarkecie, leżące na półce dalej świeże owoce kosztują 4 zł. Razem ze skórką i pestkami!

Dlatego nie dziwi mnie że sąsiadka oglądająca tylko jedynie słuszną telewizję za łzami w oczach opowiada jaki to sukces w Brukseli osiągnęła pani premier.



Topienie Marzanny, czyli czy ja czegoś nie wiem?

Idzie wiosna, lody na rzece i jeziorach puszczają i jak Polska długa i szeroka mieszkańcy szykują się do topienia Marzanny.
A może nie, może ten stary zwyczaj już w Polsce zanika?

Kilka lat temu, rozmawiając z mężem przy obiedzie wspominaliśmy dawne, szkolne czasy. Właśnie zbliżał się pierwszy dzień wiosny i z rozbawieniem komentowaliśmy, jak w piwnicy u moich rodziców przygotowywaliśmy kukłę Marzanny. Okazało się, że w klasie mojej córki nikt nie słyszał o ceremonii topienia Marzanny!

Sądzę że warto przypomnieć czytelnikom bloga, że kukłę Marzanny, słowiańskiej bogini symbolizującej śmierć, palono lub topiono by przywołać wiosnę.
Kukłę wykonywano ze słomy i owijano białym płótnem. W zależności od regionu, malowano jej twarz, ozdabiano wstążkami i koralami.
Orszak niosący Marzannę obchodził wszystkie domy we wsi, podpalał ją i wrzucał do wody.
Ważne było, by w drodze powrotnej nie oglądać się za siebie, bo to mogło spowodować chorobę czy inne nieszczęście.


Jak ubrać niemowlę na wiosenny spacer?

Dziś nie mój tekst, ale autorka, pani Kamila Poręba napisała ciekawy artykuł poświęcony ubieraniu malutkich dzieci.Polecam! ⟻⟼⟻⟼⟻⟼⟻⟼⟻⟼
Autor: Kamila Poręba

Za oknami powoli robi się ciepło, wiosna tuż tuż. Jeśli masz malutkie dziecko, czas już dziś pomyśleć o skompletowaniu jego garderoby na pierwsze słoneczne dni. 
W co ubrać malucha, by nie marzł ani nie przegrzewał się na wiosennych spacerkach, kiedy to pogoda bywa prawdziwie kapryśna?

W marcu jak w garncu, miesza się słońce z deszczem – a kwiecień lubi przeplatać zimę z latem. Na taką mieszaną pogodę źle reagują nawet dorośli, a co dopiero niemowlę, którego system odpornościowy jest słabszy. Z tego powodu na wiosnę dziecko należy ubierać na cebulkę. Znaczy to, że powinno się zakładać mu kilka warstw odzieży, które będzie można w razie potrzeby ściągać, gdy zrobi się cieplej. Zasada jest taka, że małemu dziecku, które samo nie chodzi, zakładamy jedna warstwę odzieży więcej niż osobie starszej. Bobas leżący praktycznie bez ruchu szybcie…

Moje ulubione miejsca: Troki - Litewska Perła

Pamiętacie zapewne, że pisząc o swoich ulubionych miejscach wspomniałam o Gołdapi.
Proponuję zrobić dłuższy skok na wschód, przekroczyć granicę i pojechać do Trok, miasta na Litwie, położonego w bliskim sąsiedztwie Wilna. 

Byłam tak kilkukrotnie, mieszkałam przez tydzień w hotelu w Trokach i zawsze serce mocno mi biło na widok zabytków tego miasta.
Mimo że leży na Litwie - jest takie polskie 😃

Szczególnie latem wśród turystów dominuje język polski (podobnie jak w Wilnie), choć w niektórych miejscach nie znają (udają?) naszego języka. 
A poniżej kilka fotografii które z pewnością zachęcą Was do odwiedzin Trok!