Nasza podróż do Poznania -- jak teraz wygląda Ratusz? (część pierwsza)


Jakiś czas temu, we wpisie: Podróż na trasie Poznań - Bydgoszcz, czyli uprzejmy konduktor opisywaliśmy historię, która nam się wydarzyła gdy wracaliśmy z Poznania.

No ale jak i dlaczego właściwie znaleźliśmy się w Poznaniu?   

Mieliśmy okazję spędzić w tym mieście święta jakiś czas temu, ale pech chciał, że trafiliśmy na duży remont. Poznański ratusz i cała starówka były wtedy w przebudowie, przez co nie można było tam swobodnie pospacerować.
Dlatego dwa lata temu – we wrześniu 2024 roku – postanowiliśmy sprawdzić na własne oczy, jak centrum Poznania prezentuje się już po zakończeniu prac.   Zarezerwowaliśmy hotel na trzy noce i wybraliśmy się w trasę – tradycyjnie, pociągami regionalnymi. 
Podróż okazała się wyjątkowo przyjemna. Mieliśmy tylko jedną przesiadkę w Bydgoszczy, a pociąg przyjechał idealnie punktualnie. Do kolejnego składu w stronę Poznania zostawała nam godzina i 15 minut. 
To dało nam idealną okazję, żeby bez pośpiechu wysiąść, rozprostować kości i wpaść na dobrą kawę do cukierni znajdującej się tuż obok bydgoskiego dworca PKP. Prosto z kawiarni ruszyliśmy na peron. Pociąg do Poznania był już podstawiony, a w środku czekało mnóstwo wolnych miejsc. Jak możecie zobaczyć na załączonych zdjęciach, jechało nam się naprawdę wygodnie!   

Sam dworzec Poznań Główny opisywaliśmy już wcześniej na blogu – dla nas (i pewnie nie tylko dla nas) jest niestety dość fatalnie rozplanowany. Tym niemniej, będąc tam po raz enty, bez trudu skierowaliśmy się w odpowiednią stronę i sprawnie dotarliśmy do naszego hotelu, w którym zatrzymaliśmy się po raz pierwszy.  

A co słychać w samym Poznaniu?
Jak po wielkich zmianach prezentuje się odnowione centrum?
Czy warto się tam teraz wybrać i jak wyglądają tłumy turystów we wrześniu?
O tym wszystkim przeczytacie już w kolejnym wpisie! stay tuned!   





Komentarze

Popularne posty