Nasze podróże koleją: Zabrze i profesor Religa



Tak jak wspominaliśmy w poprzednim wpisie, nasza podróż do Zabrza była niezwykle udana. Czas więc napisać kilka słów o samym mieście!

Na początek czekało nas bardzo miłe zaskoczenie. Kiedy udaliśmy się do hotelu i odbieraliśmy klucze na recepcji, okazało się, że tuż obok nas rozmawia z recepcjonistką Łukasz Podolski – kibicom piłki nożnej z pewnością nie trzeba go przedstawiać. Jak się po chwili okazało, wraz z grupą zawodników Górnika Zabrze jedli w tym hotelu obiad przygotowując się do meczu z Wisłą Płock.
 Bardzo przyjemnie było wypić kawkę w obecności tych młodych ludzi – trzeba przyznać, że zachowywali się niezwykle kulturalnie. A tak przy okazji: w tym samym dniu, w którym gościliśmy w Zabrzu, Łukasz Podolski otwierał tam swój nowy lokal z kebabem!

Mimo że Zabrze kojarzy się z typowym, przemysłowym śląskim miastem, można tu zobaczyć kilka naprawdę niezwykłych miejsc. Zacznijmy od pomnika profesora Zbigniewa Religi – tego wybitnego kardiochirurga, który kilkadziesiąt lat temu, właśnie w listopadzie, dokonał w Zabrzu pierwszego w Polsce udanego przeszczepu serca.

Tych z Was, którzy lubią turystykę z dreszczykiem i odrobiną ekstremalnych wrażeń, z pewnością zainteresuje fakt, że w Zabrzu można przepłynąć łodzią podziemną Sztolnią Królowa Luiza. To naprawdę spore wydarzenie, a wejście na tę atrakcję znajdowało się tuż przy naszym hotelu.

Zabrze posłużyło nam jako świetna baza wypadowa. Stąd wygodnie podróżowaliśmy pociągami do Gliwic (o czym napiszemy w jednym z kolejnych wpisów), Katowic, Rudy Śląskiej oraz Bytomia.

Bardzo ciepło wspominamy całą tę wycieczkę. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego, jak na przestrzeni lat zmieniła się cała aglomeracja śląska. Już teraz postanowiliśmy, że musimy tam jeszcze kiedyś wrócić, choć z naszego domu to spora odległość i niemałe wyzwanie organizacyjne.

A Wy byliście już na Śląsku, a może tam mieszkacie?



Zobaczcie nasz poprzedni wpis: Zabrze z okna pociągu

Komentarze

Popularne posty