Warlubie z okna pociągu: zabytkowy dworzec, mały ruch i wspomnienie o słynnym maśle

 


Warlubie z okna pociągu: zabytkowy dworzec, mały ruch i wspomnienie o słynnym maśle

Często przejeżdżamy tą trasą i chyba każde z nas niejednokrotnie zerkało w szybę, patrząc na stację kolejową w Warlubiu. W końcu trafiliśmy na moment, żeby przyjrzeć się jej nieco bliżej – choćby we wspomnieniach i ciekawostkach!

Miejscowość liczy sobie około 2100 mieszkańców, ale statystyki rynku kolejowego mówią, że z tutejszego obiektu korzysta dziennie zaledwie około 100 pasażerów. Jak na taką miejscowość to całkiem niedużo, pociągi mogłyby wozić znacznie więcej chętnych.

Co kryje stacja w Warlubiu?
Zabytek z zeszłego stulecia: Mało kto wie, że tutejszy dworzec kolejowy pochodzi z połowy XIX wieku i jest oficjalnie wpisany do rejestru zabytków. Kawał historii!
Choć mijamy to miejsce regularnie, jeżdżąc tędy do Bydgoszczy, fizycznie jeszcze nigdy postawiliśmy tam nogi. Zawsze to tylko widok z okna pociągu mknącego w siną dal.

Z czym nam kojarzy się Warlubie?
Nam ta nazwa od razu przywodzi na myśl coś zupełnie innego niż kolej – a mianowicie słynne masło z Warlubia. Kiedyś głośno było w mediach o tym, że ktoś próbował je podrabiać! Człowiek czyta takie rzeczy i zapamiętuje na długo. Artykuł na ten temat - TUTAJ.

Zastanawiamy się, czy komuś z naszych czytelników zdarzyło się wysiąść na stacji w Warlubiu, czy też znacie ją – tak jak my – wyłącznie z perspektywy pociągu?


Komentarze

Popularne posty