Moje związki z Pesą, czyli wspomnienia z dawnych lat
Związki z Pesą, czyli wspomnienia z dawnych lat
Pewnie zastanawiacie się, jaki ja właściwie mam związek z tą całą Pesą Bydgoszcz? Życie plecie różne scenariusze i kiedy teraz przyjeżdżam do Bydgoszczy i widzę te znane budynki, od razu wracają wspomnienia z czasów młodości.
Kiedy uczyłam się w Bydgoszczy, moja szkoła ściśle współpracowała z Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego – bo tak dawniej nazywała się dzisiejsza Pesa. My, uczniowie, robiliśmy dla nich proste prace montażowe i ślusarskie. To była świetna praktyczna nauka zawodu: zakład miał z tego pożytek, a my uczyliśmy się rzemiosła. Bardzo ceniliśmy tę współpracę, dlatego do dziś czuję ogromny sentyment do tego miejsca.
Niesamowicie się cieszę, widząc, jak wspaniałe pojazdy szynowe powstają tam dzisiaj. Zresztą, podróżując pociągami, zawsze ukradkiem zerkam na tabliczki znamionowe, czy przypadkiem skład nie wyjechał z bydgoskiej Pesy!
Na dowód mojej sympatii mam nawet małą pamiątkę. Na jednym ze zdjęć możecie zobaczyć pendrive w kształcie pociągu, który dostałam od przedstawicieli firmy na targach kolejowych. Miałam jeszcze firmowy kubeczek, niestety – potłukł się, ale wspomnienia zostały.
A czy wy też macie takie sentymentalne powroty do miejsc ze swojej młodości? Podzielcie się w komentarzach!


Komentarze
Prześlij komentarz