Pociągiem na Jarmark Cysterski w Pelplinie. Cudowna impreza, ale wysiadanie to spore wyzwanie!
Pociągiem na Jarmark Cysterski w Pelplinie. Cudowna impreza, ale wysiadanie to spore wyzwanie!
W sobotę, 19 września, wybraliśmy się na kolejną wyprawę pociągiem – w końcu podróżowanie to nasza specjalność. Okazja była doskonała, ponieważ w Pelplinie przez dwa dni odbywa się tradycyjny Jarmark Cysterski połączony z Hubertusem.
Niestety, sam dojazd pozostawił sporo do życzenia. Skład relacji Gdyni–Bydgoszcz okazał się kuriozalnie krótki – chyba przewoźnik zapomniał, że w regionie odbywa się tak duża i oblegana impreza. Do tego pociąg był mocno sfatygowany. Odczuliśmy to dotkliwie na stacji w Pelplinie. Mimo że jesteśmy osobami sprawnymi i na co dzień dużo podróżujemy koleją, wysiadanie na peron było nie lada wyczynem – ostatni schodek odstawał od niego o kilkadziesiąt centymetrów. Tuż obok nas wysiadały starsze panie o kulach; dla nich było to naprawdę traumatyczne doświadczenie, któremu towarzyszyło głośne i w pełni uzasadnione narzekanie. Czas najwyższy, aby zarządcy infrastruktury pomyśleli o dostosowaniu peronów w Pelplinie do standardów taboru, tak aby pasażerowie nie musieli zeskakiwać z wagonów.
Wspomniany pociąg uwieczniliśmy na naszym filmie – możecie go zobaczyć na naszym profilu na Facebooku.
W Pelplinie byliśmy już kilka lat temu, ale tegoroczna edycja przerosła nasze oczekiwania. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni ogromną liczbą straganów (było ich grubo ponad 150) oraz bogatym programem imprez towarzyszących.
Spora w tym zasługa równolegle organizowanego Hubertusa, hucznie świętowanego przez leśników i myśliwych. Spacer między kramami to była prawdziwa uczta dla zmysłów. Zapachy wędzonej dziczyzny, ryb i innych regionalnych przysmaków sprawiał, że nie można było przejść obojętnie - od razu czuło się ssanie w żołądku😀. Już wkrótce wrzucimy kilka zdjęć z tego wydarzenia, a jeśli wzbudzą Wasze zainteresowanie, z przyjemnością podzielimy się również filmem.
Trzeba przyznać, że oprawa tegorocznego jarmarku była wyborna. Orkiestra, barwne postacie w historycznych strojach, uroczysty korowód – wszystko to wyglądało niezwykle estetycznie i klimatycznie. Mimo tłumów odwiedzających, organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Szczególnie chcemy pochwalić świetnie przygotowaną strefę gastronomiczną: bez problemu można było znaleźć wolne miejsce, usiąść, zjeść coś ciepłego, napić się i chłonąć niezwykłą atmosferę tego miejsca. Co warte podkreślenia, całe to barwne miasteczko rozłożyło się w cieniu wspaniałej, słynnej pelplińskiej katedry, w której wcześniej odbyła się uroczysta msza święta.
Kilka zdjęć odda klimat wydarzenia, a jeśli ta relacja się spodoba, na pewno dodamy też film z Jarmarku.


Komentarze
Prześlij komentarz